Szkoła Tańca Oscar Dance Poznań - lekcje, nauka i kursy taniec towarzyski

Historia

MISTRZOSTWA ŚWIATA AMATORÓW LIPSK 2004

 

1

No to sukces! Jak sobie obiecaliśmy w Innsbrucku następny wyjazd, to Lipsk - no i jesteśmy.
Dzielna czwórka czterech "muszkieterów" po wodzą najznakomitszego z nich (zgadnijcie, który to ?)
Ale wybór co ??????? Oczywiście chodzi o to zdjęcie na obok. Jak by ktoś miał wątpliwości

 

 

 

 43

Do tańca tego turniejowego i pomiędzy rundami grała orkiestra, jakiż to niesamowity widok !!!! Gdy pary miały przerwę na parkiet natychmiast wkraczali tzw. kibice. To dopiero był widok - na parkiecie może z 450 nawet 500 par a jak tańczyli. Może się powtarzam ale kiedy zobaczę takie grono tańczących na polskim parkiecie, na polskim turnieju. No cóż pomarzyć można.

Po tej rundzie czas na prawdziwą ucztę. Już po kilku figurach w sambie wiedzieliśmy kto jest faworytem. Oprócz tego, że to gospodarze turnieju, to jakie umiejętności taneczne. Formica i Nikiforowa nie dali żadnych szans innym parom i to od początku turnieju. I choć trochę nerwowo zaczęli, to w miarę upływu czasu ich dominacja nie podlegała dyskusji.

 

7A konkurencja ? Było na co popatrzeć, oj było było. Wspaniale przygotowani do mistrzostw był min. para, która wzbudzała na widowni aplauz, to Kongsdal - Franova. Oni też byli bliscy sukcesu, tańczyli wspaniale zostali vice mistrzami.

 

 

 

 

8

Znakomitym pomysłem organizatorów (choć wpadek organizacyjnych zaliczyli mnóstwo i to jakich !!!!) było zaproszenie Mistrzów Świata formacji.

 

 

 

 

 

 

9

Temu pięknemu pokazowi przyglądali się oczywiście znakomici widzowie. W zgodnej ocenie dwóch pokoleń była jeszcze jedna para, która wywarła na nas wrażenie, to Duńczycy. Wspaniała prezentacja choreografii, muzykalność i technika bardzo ładnie pasowały do wrażenia artystycznego.
Gdy te dwie pary tańczyły obok siebie trudno było , która z nich robiła większe wrażenie na widzach. A może w innym zestawieniu. Hmm

 

 

 

13

 

 

 

 

 

 

 

 

Jednak Niemcy nie dali szans pozostałym parom, po każdej finałowej prezentacji dało się odczuć "To MY !"

Tak też się stało. Formica - Nikiforowa Mistrzami Świata ad. 2005. Gratulacje.

 

11

10

Na koniec turnieju wszyscy zgodnie podziękowali kibicom, a widzowie dziękowali za wspaniałe widowisko taneczne. Nasi faworyci nie zawiedli i na podium spotkały się wszystkie trzy pary "wytypowane trafnie przez wspomniane i pokazane wyżej dwa pokolenia".

 

 

 

 

1516

Oprócz wspaniałych popisów tanecznych mogliśmy "uczestniczyć" w największych targach modeli kolejek akurat ten sam termin, co za szczęście. Na te targi wybieraliśmy się trzy lata ale zawsze było coś ważniejszego a tu przez przypadek udało się pogodzić zwiedzanie wspaniałych terenów targowych w Lipsku z mistrzostwami.

 

 

 

 16

 

 

 

 

 

18

A zdjęć do tego reportażu dostarczył jak zwykle Maciej a komentarzem właściciel tego stalowego rumaka Grzegorz Kałmuczak.

 

17

 

INNSBRUCK Mistrzostwa Świata Zawodowców LA 2004 Relacja z wyjazdu !!!

 

20

 

Zaczęło się bardzo niewinnie. W czasie wyjazdu do Anglii padło hasło - A może by tak teraz na Mistrzostwa Świata ?
No i stało się. Bez zbędnych pytań i lawiny ustaleń na hasło jedziemy - szable w dłoń ( tfu kierownicę i bagaże) "3 Muszkieterów" wybrało się na wyjazd. Geniu Bernaciak, Maciej Kopiński i autor tego reportażu:.

 

Czwartego Muszkietera coś szlag trafił w momencie samego wyjazdu i jeszcze przed rogatkami zacnego miasta Poznania pożegnał się z tym oto doborowym towarzystwem i rączym czerwonym mustangiem, no dobrze, Seatem ale Toledo !

Nocna jazda po niemieckich autostradach to czysta przyjemność i po kilku godzinach już byliśmy na granicy z Austrią. Pogoda nie była dla bogaczy więc Austria przywitała nas o świcie deszczem, "w porywach szału" samymi chmurkami ale co tam.
Po przejechaniu następnych kilkudziesięciu kilometrów już byliśmy na miejscu, a po odebraniu wejściówek poszliśmy na zwiedzanie miasta.

Szło nam bardzo dobrze jako że w celu znalezienia miejsca do parkowania, zwiedziliśmy samochodem baaardzo d21użą część centrum i miasta ogólnie.

 

 

 

 

22

Wiedziałem zatem gdzie jest sklep, w którym było coś interesującego. No tak musiało być, ponieważ laicy też wyrażali zachwyt nad tymi pięknymi, zamkniętymi w małych pudełkach cudami do jazdy po szynach.

 

 


A nasz znakomity "Muszkieter kierowca" załapał się na sanki z piękną śnieżynką hm....

23

 

 

 

 

 

 25Następny dzień był jednak o wiele bogatszy w przeżycia te duchowe i artystyczne. Po wejściu na salę pierwszy szok. Piękna sala, jakże inaczej wygląda ona w przekazie telewizyjnym. To co jednak najbardziej istotne, wszyscy widzowie na wieczorną galę, przyszli ubrani faktycznie w stroje wieczorowe. Czy siedząc przy stolikach czy w rzędach krzesełek ich wygląd budził zazdrość, żeby w Polsce nawet na turnieje mistrzowskie oglądający te turnieje widzowie wyglądali inaczej. Pomarzyć można, a te piękne puchary to nagrody główne, otrzymają je najlepsi.24

 

 

 

 

Pytanie tylko kto ?

Początek jakże wspaniałych popisów par tanecznych. To był przedsmak tego co czekało na nas w dalszej części turnieju.

"Walka" o trofea zaczęła się od rund wstępnych, podzieleni na grupy tak, że w każdej były jakieś gwiazdy, każda runda dostarczyła wiele emocji. Fantastycznie na tle innych par prezentowała się para Michał i Joanna.

28

Pięknie prezentujące się kostiumy, perfekcyjne wykończenie każdego detalu wyglądu - począwszy od uczesania, poprzez makijaż, strój no i oczywsicie Taniec.

 

 

6

 

.

5

Joannie i Michałowi przyszło się zmierzyć z najlepszymi, czy będą w finale ? W Mistrzostwach nie biorą udziału dwie pary ze ścisłej czołówki.

Zatańczyli wspaniale !!! Widowiskowo, czysto technicznie, z wielkącharyzmą, wyrazem i uczuciem, bardzo rytmicznie w kapitalnej równowadze i efektownych pozach. W rundach przedfinałowych po prostu błyszczeli, dopingowani przez kibiców z Belgii, którzy przyjechali dwoma autobusami w parędziesiąt osób. Z Polski też przyjechali prawdziwi kibice, miłośnicy, zapaleńcy.

 

Byli to Rodzice Michała i nas 3 z Polski.

 

BEZ KOMENTARZA  Pytanie a ile osób się cieszy z wyniku tej Polskiej pary ?

 

27

 

Para Timokhin-Bezikowa to pewniacy a nasza para ?

 

 

Para poniżej to też ewentualni finaliści. Patrząc jednak na start tej pary w tym konkretnym turnieju, przyszła myśl, może Joanna i Michał będę na 4 miejscu ? To było możliwe ! Tańczyli dużo lepiej od pary rosyjskiej, dużo czyściej z wielką swobodą przemierzali parkiet wzbudzając co chwilę aplauz widzów. Ale od razu padło pytanie czy to wystarczy ?

29

 

 

 

 

 

30

Chwila relaksu i kapitalny pokaz Mistrzów Świata w tańcu show. Było na co popatrzeć

 

 

 

 

 

31

 

 

Michał i Joanna są w finale !!!!!! Sukces !!!!

 

 

 

  Jest finał, pary prezentuja się indywidualnie. Zaczął Watson & Carmen i to jak ! Już na wstępie choć trochę nerwowo pokazali swoją klasę. Carmen kilka razy się zachwiała może będzie sensacja ?

32

Teraz Killick - Karttunen. Mocna odpowiedź, Jeszcze jedna para i Joanna z Michałem w indywidualnej prezentacji, znakomite zakończenie z kapitalną rytmicznie ustaną pozą.
Ostatnią parą w prezentacji jest Ryupin-Khvorova, tu sensacja. Elena nie ustała na nogach i "zaliczyła" upadek przed główną trybuną. Para nie kończy prezentacji a już zaczyna się rozgrywka finałowa. Czy sędziowie zwrócą uwagę na upadek partnerki w tej parze, z którą walczą Michał i Joanna ? Oni sami dalej tańczą jak w transie ale tak jakby trochę inaczej. Ta sama perfekcja, styl, choreografia a czegoś brakuje. Czyżby tylko trema ?                     Czy to możliwe ?
Pierwsze oceny i 5 miejsce-aż czy tylko? Może w następnych będzie lepiej. Tańczyli wspaniale w dwóch ostatnich tańcach otrzymywali nawet 3 miejsca!Ale tylko w dwóch ostatnich. Passo i Jive'a zakończyli na miejscu 4 .

Wynik końcowy 5 miejsce.
Na następnych mistrzostwach będą lepsi. fantastycznie bez najmniejszej pomyłki.

 3433

 

 

Ale uwaga znacznie większej części widzów była skupiona na 2 innych parach. Potknięcia Carmen zauważyło 2 sędziów, ale ten pierwszy taniec należy jednak do Watsona. Co dalej ? Samba też już mniej nerwowo, Killick - Kartunen są na drugim miejscu, ale teraz rumba i passo. W obu tańcach są bezkonkurencyjni jednak to za mało by wygrać.

 

 

 

3635

Watson i Carmen również zatańczyli wspaniale i po trzech tańcach już wiedzieli że są "The Best"

Ich popisom nie było końca a każda nowa figura i poza to prawdziwy majstersztyk.

 

 

 

 

 

38

37

 

To już sam moment dekoracji. Dużo łez szczęścia, są kolejny raz Mistrzami Świata, łzy w oczach nie tylko u nich no cóż.

Jak pięknie jest cieszyć się z sukcesów innych ludzi i być im życzliwym, myślę że warto.

 

 

 

 

 

 

40

39

 

 

 

Łzy łzami ale Mistrzostwo Świata jest, tak na zakończenie zatańczyli dla całej zgromadzonej publiczności oczywiście z bajerami, i to jakimi !.

 

 

 

 

 19

O tych wszystkich wydarzeniach można pisać, opowiadać, i znowu pisać nic

jednak nie odda tej atmosfery wzmagań turniejowych na najwyższym światowym poziomie. To po

prostu trzeba przeżyć a zatem - do następnego wyjazdu. Na celowniku w 2004 roku jest LIPSK.

Czy w tym samym zestawieniu a może dołączy do nas jakaś muszkieterka (hi, hi ...)

 

 

UK 2002 UK 2002 UK 2002 UK 2002 UK 2002 UK 2002 UK 2002 UK 2002 UK 2002

42

43

Żadnych nowych wiadomości i zdjęć ale te które można zobaczyć poniżej są moim zdaniem takimi jaki chciałby posiadać w swojej "kolekcji" każdy tancerz.

Są to zdjęcia z wyprawy do ANGLII, do pięknej miejscowości na południowym wybrzeżu to jest BOURNEMOUTH.
Powodem tej wyprawy kierowała chęć zobaczenia najlepszych par tanecznych na świecie. WARTO BYŁO !!!

 

44

Obok już w środku a jakie pary tam tańczyły !!! Kto rozpozna te pary ? (oczywiści te w strojach do tańca) świetna atmosfera wyjazdu została stworzona przez wspaniałych ludzi jakimi są Magda Samolik i Maciej Kopiński (zdjęcia, którego można zobaczyć na tej samej stronie w "zakładce" zdjęcia par). Magda okazała się wspaniałym nawigatorem i "pilotem" po Anglii, Maciej jak się okazało jest bardzo dobrym kierowcą.

 

Oprócz emocji związanych z turniejem wspaniałą przygodą była jazda samochodem po Anglii, to naprawdę była jazda !!! Ponad 700 km po lewej stronie, są to bardzo duże emocje a Anglicy no cóż................. .

 

Początek strony